Koniec będzie moim początkiem

  • image

Analiza 13585 zdjęć, wykonywanych co godzinę z kamery internetowej laptopa Moritza Stefanera http://moritz.stefaner.eu

Końce. Czemu są takie niefajne? Czemu nie ma stosownej, krótkiej formuły na życiowe zakończenia, takiej jak z okazji ślubów i pogrzebów? Może wtedy łatwiej byłoby nie zaplątać się w poczucie winy? W matryce dawnych uczuć? Mówisz i masz: nie ma już nic, papa, szach i mat.
Tymczasem czytam, że furorę robią trackery emocji – czyli aplikacje na telefon i specjalne elektroniczne gadżety, które pokazują ludziom, jak dokładnie czują się w danym momencie i informują ich, co mają z tym zrobić (jestem smutny, wesoły, boję się, jestem zawiedziony, wkurzony, agresywny). Myślę, że większość z nas jest trochę pogubiona i tylko niewielkiemu procentowi społeczeństwa udaje się umknąć przed tym, że na czas nie wiedzą, co czują i jak im jest w życiu naprawdę. Tak, jakbyśmy faktycznie „wymazywali”się z uczuć lub wręcz zwalniali z konieczności odczuwania. Niech ktoś/coś to zrobi za nas. Albo wręcz przeciwnie, jakbyśmy egzaltowali się dokumentnie wszystkim, a więc i z czasem we wszystkim potracili proporcje. No.
A końca wcale nie trzeba interpretować w kategoriach nieszczęścia. Wierzę, że koniec jest konieczną zmianą. Powrotem do źródeł. I nowym początkiem.

^^

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s